#Karolina Łucja Białke

Faberge: Jajo brzozowe i faktura dla pana Mikołaja Romanova

I wojna światowa zmieniła naprawdę wiele w twórczości pracowni Faberge. W roku 1917 tradycyjnie pracownia wykonała dwa wielkanocne jaja, diametralnie inne od wszystkich poprzednich. Ze względu na trudną sytuację na froncie i w kraju wielkanocne upominki dla carycy Aleksandry i matki cesarza zostały przygotowane z wyjątkowo skromnych materiałów.

Fabergé: Jajo stalowe - wojenna pamiątka

Pośród wszystkich jaj Fabergé z kolekcji imperialnej, horrendalnie drogich, ociekających złotem, diamentami, pomysłowo skonstruowanych jest kilka takich, które zdecydowanie się wyróżniają. Głównie swoją prostotą, dość zaskakującymi materiałami wykonania i tematem. Jednym z takich jaj jest tzw.  „jajko stalowe” nazywane także wojennym.

Wszystkie karaty Różowej Pantery

Historia turbogamoniowatego inspektora Jacques’a Clouseau, ścigającego sir Charlesa i usiłującego odzyskać diament nazwany „Różowa Pantera”opowiedziana w kanonicznej komedii sprzed ponad pół wieku nieustannie przysparza uciechy kolejnym pokoleniom. Wielu widzów wierzy, że opowiedziana historia jest oparta na faktach.

Babia Góra, smoki, diabły i baba w szortach

Według starych opowieści na szczycie Diablaka stał zamek, w którym mieszkał sam diabeł. Dziś zamku już nie ma, zostały z niego tylko rozsypane na szczycie góry głazy. Słowianie wierzyli, że na jej wierzchołku mieszka bóg zła, mrocznej magii i wojny – Czarnobóg. Inne opowieści głoszą, że góra powstała z kamieni lub śmieci wysypanych przed chatą przez olbrzymkę.

Moje najlepsze na świecie kociewskie faworki

Razem z panią Zosią – rodowitą Kociewianką, urodzoną i wychowaną w Gminie Morzeszczyn we wsi Lipia Góra – usmażyliśmy najprawdziwsze kociewskie faworki zwane również chrustami. Wszystko zgodnie z recepturą, która w kuchni pani Zosi funkcjonuje od dziesięcioleci. Nie było ani łatwo, ani szybko, ale za to tak pysznie…

Diament Hope – piękny, niebieski, przeklęty

Jest największym, niebieskim diamentem na świecie. Oprócz zachwytu wzbudza też głęboki niepokój. Niektórzy uważają nawet, że nie powinien nazywać się „Diamentem nadziei” ale”Diamentem rozpaczy”. Dlaczego? Bo pod idealnym jubilerskim szlifem i w głębi najpiękniejszego koloru na świecie skrywa się mrok, łzy i ludzkie nieszczęście.

Porshe Jamesa Deana i sygnet Valentino - przekleństwo zaklęte w przedmiocie

Pech czy klątwa zdaje się być opowiastką dla naiwynych dzieci. A jeśli przeklęte przedmioty rzeczywiście istnieją? Jeśli doprowadzały do ubóstwa, choroby, doprowadzały do śmierci swych właścicieli? Niektóre znajdziemy na kartach książek, a niektóre w muzeach lub skarbcach bankowych. A opowieści o nich krążą od dziesięcioleci.

Bucik królowej

Nie tak dawno temu w Wersalu pod Paryżem dom aukcyjny Osenat zorganizował pewną aukcję pełną ciekawych przedmiotów. O ile podczas licytacji dobrze sprzedają się obrazy, rzeźby, czasem ciekawy egzemplarz broni lub drogocenna biżuteria, o tyle tym razem gwiazdą aukcji okazał się...bucik. W dodatku jeden, całkiem nie do pary.

 

Strony

Subskrybuj RSS - #Karolina Łucja Białke