Ostatni bój majora "Hubala"

30 czerwca 1940 r. w rejonie Anielina (woj. świętokrzyskie) poległ major Henryk Dobrzański „Hubal”, najbardziej znany przedstawiciel tzw. partyzantki powrześniowej, tj. żołnierzy Wojska Polskiego kontynuujących opór po zakończeniu kampanii wrześniowej. Śmierć poniósł on w trakcie urządzonej przez Niemców obławy na jego oddział przeprowadzonej siłami 372. Dywizji Piechoty Wehrmachtu.

Według późniejszych ustaleń wynika, że padł on od ognia broni maszynowej, dosiadając swojego wierzchowca i usiłując wyrwać się z okrążenia. Wraz z nim zginął wówczas jeden z jego podkomendnych w osobie kpr. Antoniego Kossowskiego „Rysia”.

Z powodu autorytetu dowódcy Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego (jednostki kierowanej właśnie przez „Hubala”) wśród miejscowej ludności, Niemcy nie zadowolili się jego fizyczną likwidacją. Stąd zmasakrowane zwłoki majora Dobrzańskiego wystawili oni na widok publiczny, urządzając tym samym upiorny pokaz dla zdruzgotanych tym widokiem mieszkańców m.in. Anielina.

Miejsce pochówku niezłomnego oficera nadal pozostaje nieznane. Istnieją przesłanki w myśl których niemieccy żołnierze doczesne szczątki „Hubala” skremowali. Mimo ocalenia z obławy części jego podkomendnych rwących się do kontynuowania walki z niemieckim okupantem (zwłaszcza, że lada moment spodziewano się ofensywy francuskich i brytyjskich aliantów Rzeczpospolitej) był to faktyczny kres tej bez cienia wątpliwości legendarnej jednostki.

Przemysław Mazur

 

Tagi: