IPN umorzył śledztwo w sprawie "Bolka"

Pion śledczy IPN w Białymstoku umorzył śledztwo dotyczące działań SB wobec Lecha Wałęsy, które miały świadczyć o jego rzekomej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

Śledztwo wszczął w maju 2005 r. gdański oddział IPN po zawiadomieniu złożonym przez b. prezydenta, potem przekazano je do Białegostoku. Chodziło o dokumenty świadczące o rzekomej współpracy Wałęsy z SB. W oparciu o zebrane w tej sprawie dowody prokuratorzy IPN ustalili, że w latach 1982-83 MSW podjęło próbę podrobienia dokumentów dotyczących tej współpracy. W tej sprawie badano m.in. akta operacji SB o kryptonimie "Ambasador" i "Sąd", sprawy obiektowe o kryptonimie "Tęcza" i inne materiały wytworzonei przez MSW i SB. Jednak wszystkie sporządzane w trakcie tej operacji dokumenty były na bieżąco poddawane badaniom biegłych MSW z zakresu identyfikacji pisma ręcznego, a ci za każdym razem stwierdzali ich nieautentyczność. W tej sytuacji wszystkie zostały zniszczone. Pozostały jedynie te, które ujawniono celem kompromitacji Wałęsy przed komitetem pokojowej Nagrody Nobla.

Instytut Pamięci Narodowej podał w swoim komunikacie, że śledztwo formalnie dotyczyło zbrodni komunistycznych popełnionych w latach 1982–1983 na szkodę Lecha Wałęsy. Karalność tych czynów uległa bowiem przedawnieniu, wobec czego postanowiono o umorzeniu śledztwa. Lechowi Wałęsie, który ma w tej sprawie status pokrzywdzonego, przysługuje zażalenie.

Tagi: